HUTA POKÓJ S.A. - wyroby hutnicze, konstrukcje stalowe, usługi

Wybór wersji językowej

EN

Strefa klienta

Zaloguj się

Sklep

Kup online

Pasja z ikrą

Kamil Lukasczyk

Pracownik ds. administracyjno - biurowych w Hucie Łabędy - jak sam o sobie mówi jest miłośnikiem rzeczy pięknych.
To człowiek, który od wielu lat powiększa zakres swoich pasji …
Szukanie piękna rozpoczęło się w dzieciństwie, kiedy to dziadek zabierał go na ryby. Młody Kamil był zafascynowany nie tylko pierwszą wędką i pierwszą złowioną rybą.  Największe wrażenie robił na nim świat przyrody. Jak sam wspomina: wtedy wszystko było takie piękne - las, rzeka i wszystko dookoła, zwierzęta leśne, ptaki…

Wędkowanie stało się nieodzowną częścią jego życia. Od czasu, kiedy pierwszy raz sięgnął po wędkę przeszedł przez niemal wszystkie popularne metody wędkowania - spinning, sztuczną muchę, odległościówkę, feeder, karpiarstwo.

Zgłębiał wiedzę wędkarską czytając niezliczoną ilość magazynów wędkarskich: byłem zafascynowany prasą wędkarską, której zdobycie w tamtych czasach graniczyło z cudem, musiałem specjalnie jechać z wioski autobusem, żeby móc ją kupić. Przeglądając prasę wędkarską miałem nadzieję, że i ja kiedyś będę mógł tam pisać, albo chociaż powędkować z kimś, kto pisze do takiej prasy artykuły. Zebrałem pokaźną ilość magazynów wędkarskich, do tej pory leżą u mnie na strychu i mają wartość sentymentalną.

Przeglądając magazyny wędkarskie pan Kamil dużą uwagę zwracał na zdjęcia, które obrazowały artykuły. Sam będąc ogromnie wrażliwym na piękno postanowił, że będzie się tym pięknem dzielił. Bo przecież wędkowanie to nie tylko złowienie ryby na haczyk, bo przecież miejsca, które odwiedzał były takie urokliwe, tyle pięknych, niepowtarzalnych chwil było do uchwycenia. Pierwszy wyproszony u rodziców aparat analogowy Zenit pozwolił na realizację marzeń i połączenie dwóch pasji: wędkowania i fotografowania.

Po pewnym czasie miejsce aparatu analogowego zajął profesjonalny sprzęt cyfrowy. Ponieważ fotografia jest bardzo głębokim i obszernym tematem bardzo trudno było dojść do doskonałości.

Pan Kamil doskonale orientuje się w temacie, wymienia różne warianty fotografii: martwa natura, studyjna, plenerowa, portrety – z zapałem opowiada o różnych technikach, o tym jak najlepiej robić zdjęcia, jak chronić sprzęt przed zamoczeniem. Pełen wiedzy i entuzjazmu zaczął prowadzić bloga, na którym dzieli się swoją pasją z innymi, opisuje, podpowiada, zamieszcza zdjęcia. Jego blog różni się od pozostałych, nie jest typowym blogiem wędkarskim. Blog pana Kamila jest piękny, bo dla niego wędkarstwo to są emocje, to przebywanie z przyrodą, doznania, spotkania z przyjaciółmi przy ognisku.

Od bloga się zaczęło, a potem przyszedł czas na pisanie do magazynów wędkarskich, co prawda i tutaj nie obyło się bez trudności – artykuły pisane przez pana Kamila były co prawda pisane bardzo dobrze, chwalono go za lekkość pióra, ale na początku odmawiano ich zamieszczania. Jak tłumaczył redaktor naczelny jednego z magazynów materiał powinien zawierać fakty, konkrety, co złowiono, gdzie i kiedy. Trzeba pisać jasno i rzeczowo, na temat i nie rozpływać się. Natomiast artykuły pana Kamila to taka poetycka opowieść. Może więc do upartych świat należy, bo pan Kamil dopiął swego. Artykuły, które ukazują się w czasopiśmie Wędkarstwo Moje Hobby opatrzone są pięknymi zdjęciami, a w treść wpleciona jest niezwykła wrażliwość na piękno.

Pan Kamil poszukując rzeczy pięknych zaczął je również sam tworzyć. W tym przypadku różnorodność jest ogromna od samodzielnego wykonywania przynęt wędkarskich

poprzez wykonanie pierwszego noża, aż po wyroby galanterii skórzanej takie jak pokrowce na klucze, torebki (wykonane w 100% ręcznie) okraszone rzeźbami w skórze.

Poza wędkarstwem oraz fotografią pan Kamil fascynuje się również filmowaniem, ponadto zajmuje się pisaniem bloga, w którym przedstawia męskie spojrzenie na problemy nurtujące kobiety. Na etapie końcowym jest również jego powieść zatytułowana „Dotrzeć do bram Piekieł”. Na tym się na pewno nie skończy. Pan Kamil jest nietuzinkowym człowiekiem i skarbnicą wielu jeszcze nieodkrytych talentów. Jak sam mówi: Warto pamiętać, że mimo szarości dnia codziennego warto czasem przystanąć w miejscu i popatrzeć na rzeczy, obok których nieraz przechodzimy obojętnie. Zaściankowe, praktykowane często w Polsce myślenie, że „wszystko jest do bani”, niekoniecznie pozwoli cieszyć się życiem, które tak szybko nam ucieka.

 

Bo życie jest jak bajka, musisz tylko się w niej odnaleźć.


Małgorzata Gruba
Dział Rzecznika Prasowego i Komunikacji Wewnętrznej WĘGLOKOKS S.A.

*zdjęcia pochodzą z archiwum prywatnego Kamila Lukasczyk


Pozostałe aktualności